Nie masz konta? Rejestracja w 10 sekund
Nazwa użytkownika:       Hasło:      
co robić żeby włosy szybciej rosły
Wybierz typ pytania i dopisz pozostałą część.
Co robić jak poderwac dziewczyne
co robić w życiu
Co robić
Jak
Dlaczego
Gdzie
Kiedy
Skąd
Kto
Co
schowaj ^
co robić z chłopakiem

co robić w ferie
co robić w sylwestra w domu

gdy chłopak, którego kochasz Cię nie chce?
Co robić gdy chłopak, którego kochasz Cię nie chce?

Pytanie zadał Noire91, 7 czerwca 2009 roku, o godzinie 21:59
Mam problem z jednym chłopakiem. Będąc w w drugiej klasie podstawówki, zaczęliśmy ze sobą chodzić. Wiem, brzmi to śmiesznie ;) Byliśmy razem do połowy klasy szóstej, w której to zaczął mnie przezywać razem ze swoimi kolegami. Nie wiedziałam co się stało, co było tego przyczyną. D. to bardzo nieśmiały chłopak i nie lubi mówić o sobie. Byłam więc nieświadoma powodu do drugiej klasy gimnazjum, kiedy to jego brat wyciągnął do mnie rękę na zgodę. Zaznaczę, że przez cały czas, czyli od podstawówki D. nie jest mi postacią obojętną. Od gimnazjum, no zdarza nam się zamienić słowo. Pod koniec trzeciej gimnazjum spytałam się, czemu ze mną wtedy zerwał. Powiedział, że to przez moje wyjazdy na wakacje, że tam poznawałam ciągle kogoś nowego, ciągle nowa miłość. Nie wiedziałam jak mu powiedzieć, że to on był moją miłością i jest nią nadal. Ah, zapomniałam powiedzieć, że prawdopodobnie raz przez mnie płakał... Spodobał mi się jeden chłopak (czasy 5, 6 klasy podstawówki), zorganizował u siebie na podwórku ognisko. D., jego brat i inni ludzie też byli zaproszeni. Poszłam z owym chłopakiem na spacer. Po powrocie dostałam życzenia oczywiście weselne (no jak to dzieci z podstawówki)
A następnego dnia koleżanka powiedziała mi coś, czego do końca życia nie zapomnę... Wiesz M. co D. zrobił, jak byłaś z tamtym? Płakał.
Przez te wszystkie lata myślałam, jak wrócić do D. Cał czas mnie odtrącał, wiadome...
Ostatnio, od pierwszej klasy liceum spotykamy się na imprezach. Na Sylwestra 2009 byliśmy u koleżanki z podstawówki. D., jak to chłopak, wypił co nieco. Przetańczyliśmy przytuleni (sam mnie prosił do tańca!!) całą noc, do rana, nie ważne czy piosenka była wolna czy szybka. Marzenia moje się spełniły, on był blisko, czułam jego oddech... Ale co piękne szybko się kończy, jak zwykle. Chciałam się z nim spotkać. Powiedział, że nie ma czasu. Kwiecień, następna impreza, tańczę z D. bardzo blisko. Maj - tak samo, bez pytania bierze mnie za rękę i tańczymy. Potem, osobno, czuję jego wzrok na sobie, wiem, że mnie obserwuje. Czy ktoś, kto nic do drugiej osoby nie czuje tak robi? Potem ponowiłam pytanie o spotkanie... Swierdził, że zamknął rozdział w życiu i nie chce do niego wracać, nie należy życ przeszłością, to jego dewiza aha, i jeszcze żebym się nie obraziła o to czasem.
Proszę o pomoc, co mam zrobić? Od tylu lat bo chyba od 9 nie jest dla mnie zwykłym kolegą... Jak na niego czasem patrzę.... marzę, by znów coś między nami zaiskrzyło. Czy tylko możemy tańczyć razem okazjonalnie na dyskotece jak wypije trochę alkoholu? Proszę, pomóżcie nieszczęśliwie zakochanej:( Mam problem z jednym chłopakiem. Będąc w w drugiej klasie podstawówki, zaczęliśmy ze sobą chodzić. Wiem, brzmi to śmiesznie ;) Byliśmy razem do połowy klasy szóstej, w której to zaczął mnie przezywać razem ze swoimi kolegami. Nie wiedziałam co się stało, co było tego przyczyną. D. to bardzo nieśmiały chłopak i nie lubi mówić o sobie. Byłam więc nieświadoma powodu do drugiej klasy gimnazjum, kiedy to jego brat wyciągnął do mnie rękę na zgodę. Zaznaczę, że przez cały czas, czyli od podstawówki D. nie jest mi postacią obojętną. Od gimnazjum, no zdarza nam się zamienić słowo. Pod koniec trzeciej gimnazjum spytałam się, czemu ze mną wtedy zerwał. Powiedział, że to przez moje wyjazdy na wakacje, że tam poznawałam ciągle kogoś nowego, ciągle nowa miłość. Nie wiedziałam jak mu powiedzieć, że to on był moją miłością i jest nią nadal. Ah, zapomniałam powiedzieć, że prawdopodobnie raz przez mnie płakał... Spodobał mi się jeden chłopak (czasy 5, 6 klasy podstawówki), zorganizował u siebie na podwórku ognisko. D., jego brat i inni ludzie też byli zaproszeni. Poszłam z owym chłopakiem na spacer. Po powrocie dostałam życzenia oczywiście weselne (no jak to dzieci z podstawówki) A następnego dnia koleżanka powiedziała mi coś, czego do końca życia nie zapomnę... Wiesz M. co D. zrobił, jak byłaś z tamtym? Płakał. Przez te wszystkie lata myślałam, jak wrócić do D. Cał czas mnie odtrącał, wiadome... Ostatnio, od pierwszej klasy liceum spotykamy się na imprezach. Na Sylwestra 2009 byliśmy u koleżanki z podstawówki. D., jak to chłopak, wypił co nieco. Przetańczyliśmy przytuleni (sam mnie prosił do tańca!!) całą noc, do rana, nie ważne czy piosenka była wolna czy szybka. Marzenia moje się spełniły, on był blisko, czułam jego oddech... Ale co piękne szybko się kończy, jak zwykle. Chciałam się z nim spotkać. Powiedział, że nie ma czasu. Kwiecień, następna impreza, tańczę z D. bardzo blisko. Maj - tak samo, bez pytania bierze mnie za rękę i tańczymy. Potem, osobno, czuję jego wzrok na sobie, wiem, że mnie obserwuje. Czy ktoś, kto nic do drugiej osoby nie czuje tak robi? Potem ponowiłam pytanie o spotkanie... Swierdził, że zamknął rozdział w życiu i nie chce do niego wracać, nie należy życ przeszłością, to jego dewiza aha, i jeszcze żebym się nie obraziła o to czasem. Proszę o pomoc, co mam zrobić? Od tylu lat bo chyba od 9 nie jest dla mnie zwykłym kolegą... Jak na niego czasem patrzę.... marzę, by znów coś między nami zaiskrzyło. Czy tylko możemy tańczyć razem okazjonalnie na dyskotece jak wypije trochę alkoholu? Proszę, pomóżcie nieszczęśliwie zakochanej:(
Odpowiedz:                        Przejdź do odpowiedzi (1)

Aby odpowiedzieć na pytanie, musisz się zalogować.
Skorzystaj z formularza na górze strony.
jak usunąć śledzika
sprawa jest dosyć trudna. Jeśli z nim rozmawiałaś poważnie,  a zakładam że tak to tak naprawdę wszystko co możesz zrobić. Nikogo do miłości nie zmusisz. Możesz jedynie czekać i starać się, pokazywać jak ci na nim zależy. Kto wie być może w końcu dojdziesz do celu Odpowiedzi udzelił: obselberdo, 10 czerwca 2009 roku, o godzinie 19:21
sprawa jest dosyć trudna. Jeśli z nim rozmawiałaś poważnie, a zakładam że tak to tak naprawdę wszystko co możesz zrobić. Nikogo do miłości nie zmusisz. Możesz jedynie czekać i starać się, pokazywać jak ci na nim zależy. Kto wie być może w końcu dojdziesz do celu (odpowiedz)
© Wszelkie prawa zastrzeżone. CoRobic.pl (2007-2010)
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.